Kto może wykonać przegląd roczny budynku?

Największy problem z przeglądem rocznym budynku to nie sam przegląd, tylko dobranie osoby, która naprawdę ma prawo go podpisać. Na papierze „ktoś od budowlanki” brzmi dobrze, ale w praktyce liczą się konkretne uprawnienia i zakres kontroli z Prawa budowlanego. Da się to jednak szybko uporządkować, bo przepisy dość jasno wskazują, kto może wykonać taką kontrolę. Prawidłowy wybór wykonawcy chroni przed nieważnym protokołem, problemami z ubezpieczycielem i kłopotami przy kontroli nadzoru budowlanego.

Co to jest przegląd roczny i czego dotyczy

„Przegląd roczny” to potoczna nazwa okresowej kontroli stanu technicznego obiektu wykonywanej co najmniej raz na 12 miesięcy. Zakres nie obejmuje całego budynku „od piwnicy po dach” w takim stopniu jak kontrola pięcioletnia, tylko elementy, które najszybciej się zużywają i realnie wpływają na bezpieczeństwo.

W praktyce roczna kontrola dotyczy przede wszystkim: elementów narażonych na wpływy atmosferyczne (np. pokrycie dachu, obróbki, elewacja, balkony), instalacji gazowej (jeśli występuje) oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych, wentylacyjnych). Szczegółowe obowiązki wynikają z Prawa budowlanego (najczęściej przywołuje się art. 62).

Protokół z przeglądu rocznego ma sens tylko wtedy, gdy podpisuje go osoba z właściwymi uprawnieniami dla danego zakresu kontroli. „Znajomy fachowiec” bez uprawnień nie rozwiązuje tematu – zostaje papier bez mocy.

Kto formalnie odpowiada za wykonanie przeglądu

Obowiązek zorganizowania kontroli spoczywa na właścicielu lub zarządcy obiektu. W budynkach wielorodzinnych zwykle robi to wspólnota/spółdzielnia przez zarządcę. W domu jednorodzinnym – właściciel (nawet jeśli „nikt tego nie sprawdza”, do czasu aż sprawdzi).

To ważne rozróżnienie: odpowiedzialność za zlecenie przeglądu i przechowywanie protokołów może być po stronie właściciela/zarządcy, ale wykonanie i podpis protokołu należy już do osoby uprawnionej.

Osoby uprawnione do przeglądu rocznego – podstawowa zasada

Kontrolę okresową może przeprowadzić osoba posiadająca uprawnienia budowlane odpowiednie do zakresu kontroli (czyli do rodzaju konstrukcji i instalacji). Nie chodzi o „dowolne uprawnienia”, tylko o specjalność, która pasuje do ocenianych elementów.

W rocznym przeglądzie często występują co najmniej dwa obszary: budowlany (elementy konstrukcyjne i wykończeniowe narażone na warunki atmosferyczne) oraz instalacyjny (gaz, kominy). Często oznacza to kilka podpisów w dokumentacji albo zespół osób, jeśli jedna osoba nie obejmuje uprawnieniami całego zakresu.

Uprawnienia budowlane i specjalności – co ma znaczenie

Najbezpieczniejsza interpretacja w praktyce wygląda tak: przegląd w danym obszarze podpisuje osoba z uprawnieniami w specjalności odpowiadającej temu obszarowi. Dla elementów „budowlanych” (dach, elewacja, balkony, elementy konstrukcji) będzie to zwykle specjalność konstrukcyjno-budowlana. Dla instalacji – specjalności instalacyjne, zależnie od rodzaju instalacji.

W ogłoszeniach usługowych często pojawia się hasło „przeglądy roczne i pięcioletnie”. Warto wtedy dopytać wprost: kto podpisuje protokół i jakie ma uprawnienia. Sama firma może być solidna, ale dokument liczy się według podpisu osoby wykonującej kontrolę.

W praktyce najczęściej spotyka się takie przypisanie:

  • konstrukcyjno-budowlane – ocena elementów budynku narażonych na czynniki atmosferyczne (oraz ogólny stan techniczny w tym zakresie),
  • instalacyjne sanitarne – instalacje gazowe (oraz inne sanitarne, jeśli wchodzą w zakres kontroli),
  • instalacyjne elektryczne – gdy wchodzi w grę ocena instalacji elektrycznych (częściej przy kontroli pięcioletniej, ale bywa łączone),
  • kominiarskie – przewody kominowe (tu obowiązują odrębne zasady opisane niżej).

Jeśli jedna osoba ma szerokie uprawnienia i realnie obejmuje nimi wszystkie sprawdzane elementy, może podpisać całość. Jeśli nie – lepiej rozdzielić zakres na kilku specjalistów niż produkować „uniwersalny” protokół, który łatwo podważyć.

Przegląd instalacji gazowej, kominów i wentylacji – kto może podpisać

Roczny przegląd bardzo często sprowadza się do dwóch tematów, które budzą najwięcej pytań: gaz i kominy/wentylacja. I słusznie, bo tu pomyłki formalne zdarzają się regularnie.

Kominy: uprawniony kominiarz, nie „złota rączka”

Kontrola przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych) należy do osób posiadających kwalifikacje kominiarskie. W praktyce protokół podpisuje mistrz kominiarski (albo osoba z odpowiednimi kwalifikacjami przewidzianymi przepisami). To osobna ścieżka zawodowa niż uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjnej czy instalacyjnej.

Tu ważny szczegół: „wentylacja” w rozumieniu kontroli przewodów wentylacyjnych (kanałów) to zwykle działka kominiarza, ale już ocena działania wentylacji mechanicznej jako instalacji może zahaczać o specjalność instalacyjną. Dlatego w budynkach z bardziej rozbudowanymi systemami czasem pojawiają się dwa protokoły: kominiarski i instalacyjny.

Na rynku funkcjonują firmy, które „robią wszystko”. To nie problem, o ile na miejscu faktycznie pojawia się osoba z odpowiednimi kwalifikacjami i to ona podpisuje dokument.

Gaz: uprawnienia budowlane vs. SEP – gdzie jest granica

Kontrola instalacji gazowej (w ujęciu Prawa budowlanego) powinna być wykonana przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi w specjalności instalacyjnej (sanitarnej) w zakresie sieci, instalacji i urządzeń gazowych – zależnie od rodzaju obiektu i instalacji.

Często pojawia się pytanie o uprawnienia typu G3 (eksploatacja/dozór) albo „SEP”. Te kwalifikacje dotyczą bezpiecznej obsługi i dozoru urządzeń/instalacji w rozumieniu przepisów energetycznych, ale nie zastępują automatycznie uprawnień budowlanych do wykonywania okresowej kontroli obiektu budowlanego. Mogą być potrzebne do konkretnych czynności (np. pomiarów, prób), ale protokół „z przeglądu rocznego” powinien podpisać ktoś, kto spełnia wymagania dla kontroli okresowej w Prawie budowlanym.

Jeżeli protokół z kontroli gazu albo kominów podpisuje osoba „z uprawnieniami”, ale bez wskazania kwalifikacji i podstawy – warto to zatrzymać i wyjaśnić od razu. Przy szkodzie lub kontroli nadzoru takie braki wychodzą najszybciej.

Czy zarządca nieruchomości może wykonać przegląd roczny

Sam fakt bycia zarządcą nieruchomości nie daje automatycznie prawa do wykonywania kontroli okresowych. Zarządca może zorganizować przegląd, zebrać protokoły, wpisać terminy do książki obiektu, ale do podpisania kontroli potrzebne są konkretne uprawnienia.

Jeśli zarządca ma jednocześnie uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności i faktycznie wykonuje kontrolę – wtedy może być osobą kontrolującą. W praktyce częściej spotyka się model: zarządca zamawia usługę u zewnętrznych specjalistów, a sam pilnuje formalności.

Jak sprawdzić, czy osoba jest uprawniona (bez wchodzenia w prawniczy tryb)

Najprościej poprosić o dane do protokołu jeszcze przed wizytą: imię i nazwisko osoby kontrolującej, numer uprawnień, specjalność, zakres oraz informację o przynależności do właściwej izby samorządu zawodowego (jeśli dotyczy). Potem to porównać z zakresem przeglądu.

Wystarczą cztery konkretne punkty do weryfikacji:

  1. Specjalność uprawnień zgodna z zakresem (budowlana / sanitarna / elektryczna itd.).
  2. Zakres uprawnień (czy obejmuje instalacje/obiekty danego typu).
  3. Aktualne zaświadczenie o przynależności do izby (jeśli wymagane w danej sytuacji).
  4. Protokół z czytelnym opisem: co sprawdzono, jakie są nieprawidłowości, zalecenia i terminy.

Jeżeli wykonawca unika podania numeru uprawnień albo proponuje „pieczątkę firmy” zamiast danych osoby – to zwykle sygnał, że formalnie dokument może nie przejść próby.

Najczęstsze błędy: jedna pieczątka na wszystko i „podpis po znajomości”

Najwięcej problemów bierze się z upraszczania tematu. Roczny przegląd bywa traktowany jako formalność, więc pojawiają się skróty: jedna osoba podpisuje budynek, gaz i kominy, choć ma uprawnienia tylko do jednego obszaru. Albo protokół jest „zbiorczy” i nie wiadomo, kto co sprawdził.

Typowe potknięcia to:

  • protokół kominowy podpisany przez osobę bez kwalifikacji kominiarskich,
  • przegląd gazu wykonany przez osobę z kwalifikacjami eksploatacyjnymi, ale bez uprawnień do kontroli okresowej obiektu,
  • brak zaleceń i terminów usunięcia usterek („stan dobry” wpisany automatycznie),
  • brak spójności między protokołem a książką obiektu budowlanego (daty, zakres, podpisy).

Lepiej mieć dwa krótsze protokoły od właściwych osób niż jeden „ładny” dokument, który nie broni się przy weryfikacji.

Co grozi za przegląd wykonany przez nieuprawnioną osobę

Ryzyko nie kończy się na tym, że „ktoś się przyczepi”. Najbardziej praktyczne konsekwencje to: podważenie ważności przeglądu przy kontroli nadzoru budowlanego, problemy przy dochodzeniu roszczeń po awarii (ubezpieczyciele lubią dokumenty) i realne opóźnienia przy sprzedaży nieruchomości, gdy dokumentacja ma braki.

Do tego dochodzi odpowiedzialność właściciela/zarządcy za niedopełnienie obowiązku utrzymania obiektu w należytym stanie technicznym i wykonywania kontroli okresowych. Nawet jeśli „przegląd jest”, ale formalnie nieważny, w razie sporu może być traktowany jak jego brak.

Podsumowanie w jednym zdaniu: przegląd roczny może wykonać wyłącznie osoba (albo zespół osób) z uprawnieniami odpowiednimi do kontrolowanego zakresu – a w przypadku kominów najczęściej będzie to uprawniony kominiarz, a nie ogólny wykonawca.